Świebodzin. Wieprzowina w rowie.

Do groźnego wypadku na drodze krajowej nr 92 doszło w sobotę 05 listopada 2016 r.

Dochodziła godzina 22. gdy dyżurny stanowiska kierowania świebodzińskich strażaków odebrał informację o samochodzie ciężarowym, który przy wjeździe do miasta od strony Poznania wywrócił się do rowu. Operator Centrum Powiadamiania Ratunkowego z Gorzowa Wlkp. informował także o uwięzionym w kabinie kierowcy.

Do zdarzenia wyjechały dwa zastępy świebodzińskiej jednostki ratowniczo-gaśniczej i zespół ratownictwa medycznego. Po dojeździe we wskazane miejsce okazało się, że kierujący ciągnikiem siodłowym Scania z naczepą chłodnią na duńskich numerach rejestracyjnych przewożącą ponad 20 ton wieprzowych ćwiartek zjechał na pobocze i doprowadził do wywrócenia zestawu. W szoferce znajdował się mężczyzna. Był przytomny.

Strażacy po zabezpieczeniu miejsca wypadku wykonali dostęp do poszkodowanego poprzez usunięcie przedniej szyby. Po udzieleniu pierwszej pomocy ewakuowali kierowcę z poważnie uszkodzonej kabiny i przekazali personelowi medycznemu, który przetransportował go do świebodzińskiego szpitala celem szczegółowej diagnostyki.

W trakcie działań powiało grozą. Kierowca podczas udzielania pomocy cały czas przywoływał żonę, co mogło świadczyć, że podróżowali razem. Ponownie przeszukano kabinę. Po uniesieniu zestawu sprawdzono, czy kobieta po wypadku nie została wciągnięta pod pojazd. Na szczęście nie natrafiono na ślady mogące świadczyć o tragedii.

Kierowca podróżował sam. Użyty przez policję alkomat wskazał w wydychanym przez niego powietrzu ponad dwa promile alkoholu.

Mężczyzna miał wiele szczęścia, którego zabrakło dzień wcześniej kierowcy ciężarówki w okolicy Gorzowa. Tam, jak ze wstępnych ustaleń policji wynika, że na łuku drogi kierujący ciężarówką przewożącą drób zjechał na lewy pas jezdni i wjechał do rowu wywracając się na dach. Kierowca zginął na miejscu.