Świebodzin. Pożar baru.

Dziewięć zastępów uczestniczyło w gaszeniu kultowego baru przy Placu Dworcowym w Świebodzinie.

Do zdarzenia doszło w piątek 20 listopada 2015 roku przed południem. Dochodziła godzina 11.45 gdy rozdzwonił się alarmowy telefon 998. Pierwszy zgłaszający wprost krzyczał w słuchawkę… „Szybko, szybko, dach na Samosi się pali, przy PKP w Świebodzinie!”.

Dyspozytor nie potrzebował pytać o adres. Wiadomo było, że chodzi o obiekt baru przy Placu Dworcowym. Znając specyfikę obiektu natychmiast zadysponował dwa zastępy gaśnicze i podnośnik z jednostki ratowniczo-gaśniczej oraz pobliskie jednostki ochotniczych straży pożarnych z Rusinowa, Lubrzy, Szczańca i Ołoboku.

Pierwsze zastępy na miejsce pożaru przybyły już po 2. minutach. Najśmielsze przewidywania dowódcy legły w gruzach. Cała powierzchnia dachu już była objęta  ogniem.

Pożar był na tyle rozwinięty że występowało zagrożenie zawalenia się przepalonych elementów drewnianej konstrukcji, co ograniczyło możliwość wprowadzenia natarcia od wewnątrz. Decyzja była słuszna. Po około 30 minutach dach się zawalił.

Działania, w pierwszej fazie, polegały na podaniu prądów gaśniczych w płonącą przestrzeń między drewnianym stropem a poszyciem dachu krytym blachodachówką oraz, przy użyciu kamery termowizyjnej, zlokalizowaniu w obiekcie ewentualnych poszkodowanych osób.

Po zawaleniu się dachu dogaszono zarzewia ognia i przeszukano pogorzelisko. Na szczęście nikt nie ucierpiał.

Wszystko wskazuje na to, iż przyczyną powstania pożaru było nieodpowiednie zabezpieczenie prac pożarowo niebezpiecznych przez grupę spawaczy prowadzących remont obiektu.