Rzeczyca. Pożar piwnicy.

W niedzielę 8 listopada 2015 roku wieczorem chwile grozy przeżyli mieszkańcy jednego z bloków w Rzeczycy.

Dochodziła godzina 20.ta gdy rozbrzmiał się alarmowy telefon dyżurnego świebodzińskiej straży pożarnej. Dzwoniący informował, że pali się w piwnicy, mówił o bardzo dużym zadymieniu. Do zdarzenia natychmiast zadysponowano dwa samochody gaśnicze ze Świebodzina oraz miejscowej ochotniczej straży pożarnej. Mając na uwadze, że pożar wybuchł w budynku wielopiętrowym, wyjechał także podnośnik z koszem, z którego można w razie potrzeby podjąć działania na wysokości.

Po dojeździe strażacy stwierdzili, że pali w pomieszczeniu piwnicy trzyklatkowego bloku. W piwnicy, klatce schodowej oraz w mieszkaniach bezpośrednio nad piwnicą, w której wybuchł pożar panowało bardzo duże zadymienie. Lokatorzy mieszkań wyższych kondygnacji nie mając możliwości ucieczki przez silnie zadymioną klatkę schodową schronili się na balkonach.

Dowódca akcji natychmiast podzielił strażaków na trzy grupy. Pierwsza przystąpiła do ewakuacji ludzi z balkonów przy użyciu podnośnika z koszem i drabiny. Zadaniem drugiej było zlokalizowanie i ugaszenie pożaru. Trzecia grupa zajęła się oddymianiem i przewietrzaniem budynku. W sumie z balkonów ewakuowano sześć osób, w tym półtoraroczne dziecko. Żadna z osób nie doznała obrażeń.

Ze względu na specyfikę budynku, gdzie piwnica z klatkami schodowymi stanowiły połączone ciągi komunikacyjne, dym przedostał się na dwie pozostał klatki. Doświadczony dowódca podjął decyzję o sprawdzeniu obecności w tych pomieszczeniach tlenku węgla. Przeczucie go nie myliło. Na klatkach schodowych i niektórych mieszkaniach stężenie niebezpiecznego dla zdrowia i życia czadu dochodziło do 220 ppm.

Chwilowo mieszkania opuścić musiało 12 osób. Po dokładnym przewietrzeniu i ponownym pomiarze lokatorzy mogli wrócić do bezpiecznych kwater.