Świebodzin. Kolizja na autostradzie. Uszkodzone pożarnicze auto.

Do zdarzenia doszło w piątkowy poranek 11 września 2015 r. Dochodziła godzina 4.20 gdy dyżurny świebodzińskiej policji poinformował o dachowaniu samochodu na 81. kilometrze autostrady A2 w kierunku Poznania. Mówił o dwóch rannych osobach. Do zdarzenia natychmiast zadysponowano dwa zastępy straży pożarnej i zespół ratownictwa medycznego ze Świebodzina.

Z kilometrażu wynikało, iż jest to rejon chroniony Międzyrzecza wobec czego informację przekazano dla tamtejszych kolegów, skąd na pomoc ruszył zastęp z jednostki ratowniczo-gaśniczej i druhowie OSP z Brójec i Lutola Suchego. Po dojeździe we wskazane miejsce okazało się, że kierujący samochodem osobowym BMW zjechał z drogi na pas zieleni i dachował. Autem podróżowały cztery osoby, które opuściły pojazd o własnych siłach przed przybyciem służb ratunkowych.

Nic nie wskazywało na to, co za chwilę miało się wydarzyć. Służby autostradowe odpowiednio oznakowały dojazd do miejsca wypadku. Pożarnicze auta stały na pasie awaryjnym. Ruch na autostradzie odbywał się płynnie. Nagle w drzwi od strony kierowcy świebodzińskiego samochodu ratownictwa technicznego uderzyło dostawcze Iveco, po czym się przewróciło blokując oba pasy ruchu.

Postępowanie wyjaśniające wykazało, że obywatel Niemiec kierujący osobowym Mercedesem zainteresowany zdarzeniem na drodze gwałtownie zwolnił, na jego tył najechało Iveco, odbiło się i uderzyło w prawidłowo zabezpieczony i oznakowany pożarniczy pojazd.

Całe szczęście, że nikomu nic się nie stało. Drzwi wyklepać można, życia czy zdrowia nic nie zwróciłoby…